Mój ulubiony fragment to:
Americano - pseudo po tacie,
handlował waflem na plaży w Juracie...
Chociaż tekst o wranglerach też jest niczego sobie. ;)
Ale nic to, wielkie światowe święto rywalizacji, mające podbić dumę narodową uczestników i głosić ideały piękna i pokoju powoli się zbliża...